Obiecywany drugi post 😊

Talary są marzeniem wielu kolekcjonerów, często zarówno też tych, którzy zbierają tańsze monety. Niewątpliwie są to monety bardzo ciekawe, efektowne, z wieloma przedstawieniami zarówno na awersie, rewersie jak i w tytulaturze, dodatkowo są to monety o dużej średnicy
i wadze. Żartobliwie przez część kolekcjonerów nazywana monetą dla osób, które tracą wzrok
i potrzebują większych monet do zbierania, gdzie więcej widać 😊 Jak ciekawe są to monety może pokazać opis awersu i rewersu, które zamieściliśmy w opisie aukcji.

Awers: w otoku perełkowym półpostać królewska w koronie czterokabłąkowej, z fleuronami
w kształcie krzyżyków, o 5 klejnotach w kształcie krzyżyków w otwartej obręczy, z 10 klejnotami na kabłąkach, o siateczkowanym czepcu, zwieńczonej jabłkiem królewskim; w kryzie rurkowatej i zbroi, z szarfą, zbroja o 7 krzyżykach w skrzydełku, z dwoma rzędami kulek i rzędem krzyżyków w naramienniku, z Orderem Złotego Runa zawieszonym na łańcuchu o 3 krzesiwach; trzymająca jabłko królewskie z dwoma pasami klejnotów w kształcie krzyżyków w układzie 4×3 i miecz; w prawo; w zewnętrznym otoku legenda przedzielona herbem Półkozic w prostej tarczy herbowej:
+SIGIS(mundus)•III•D(ei):G(ratia)•REX•POLO(niae)-M(agnus)•D(ux):LIT(huanie)•RVS(siae)•PRV(ssiae)•MA(soviae)+

Rewers: w otoku perełkowym ukoronowana, koroną czterokabłąkową, o 5 fleuronach
w kształcie krzyżyków, pomiędzy którymi są dodatkowe klejnoty w kształcie krzyżyków,
z 9 klejnotami w kształcie krzyżyków w otwartej obręczy; dziewięciopolowa tarcza herbowa
z herbami Korony, Wielkiego Księstwa Litewskiego, Szwecji, Folkungów oraz herbem Snop dynastii Wazów, z labrami po bokach, otoczona łańcuchem złożonym z 11 krzesiw, z Orderem Złotego Runa; między tarczą a łańcuchem inicjały I-I Jakuba Jakobsona oraz data 16-28;
w otoku zewnętrznym legenda przedzielona Orderem:
SAM(ogitiae)•LIV(oniaeque)•NEC•NO:SVE(corum)-GOT(horum).VA(n)D(alorum):Q(ue)•H(ae)R(ed)I(tarius)•REX+

Jak możemy zaobserwować z opisów jest tam wiele szczegółów, a duża część z nich ma dla niezaznajomionych z monetami, tytulaturami, ikonografią znaczenia co stanowi dobry materiał do badań.

Dla kolekcjonerów trojaków do pozyskania będzie trojak z 1597 roku z mennicy w Lublinie, ekstremalnej rzadkości odmiana, której nie odnaleźliśmy w publicznych archiwach aukcyjnych. Zgodnie oceniana przez twórców katalogów na stopień rzadkości R6. Charakterystycznymi cechami tej odmiany są na rewersie oznaczenie nominału pod herbem Snop oraz herbem Podskarbiego bez tarczy herbowej, zaś na rewersie popiersie typu 10 wg. D. Marzęty, używanym również w roku 1596.

Wyśmienity trojak lubelski z 1598 roku również będzie do kupienia już w niedzielę. Moneta nieopisana u Igera, wariant z kropką po GROS. Odmiana z inicjałem mennicy po lewej stronie herbu Lewart, z popiersiem typu 38 wg typologii D. Marzęty. Okazowy egzemplarz doceniony notą MS65 w NGC.

Mało popularnym nominałem, a zarazem bardzo ciekawym są 3 krycierzówki.
W okołomenniczych stanach zachowania znajdują duże zainteresowanie, przez co osiągają stosunkowo jak na drobną monetę ceny. Egzemplarz z naszej oferty nie dość, że jest w wyśmienitym stanie zachowania to dodatkowo jest to rzadki egzemplarz z herbem Sas.
Mimo miejscowego, delikatnego niedobicia egzemplarz posiada piękny połysk menniczy.

Na aukcję trafiła też grupa pięknych półtoraków, wśród których są między innymi bydgoski 1618 z herbem Sas w tarczy typu polskiego, z SIGIS w legendzie awersu w nocie MS64 oraz wileński z 1619 roku. Ogromnej rzadkości moneta z pierwszego rocznika bicia półtoraków w Wilnie. Odmiana z herbem Wadwicz na końcu legendy awersu oraz MAGNI w legendzie rewersu. Moneta doceniona najwyższą, spośród dotychczas nadanych, notą w gradingu NGC MS64. Egzemplarz warty włączenia do dobrej kolekcji półtoraków polskich.

Zostając przy mennicy wileńskiej warto zwrócić uwagę na trojaka z herbem Korczak Podskarbiego Macieja Wojny między popiersiem, a legendą. Bardzo rzadka, poszukiwana typologicznie pozycja odmiana zgodnie oceniana przez twórców katalogów na stopień rzadkości R5, przez Tyszkiewicza na 25 Marek (gdzie popularne talary Zygmunta III wyceniono na 6 Marek), a przez Ivanauskasa oceniony jako rzadkość RRR. Bardzo ładny egzemplarz
z drobnymi menniczymi wadami blachy awersu, które poskutkowały niedobiciem Snopa na rewersie. Dobrze zachowany połysk menniczy w tle, przyćmiony patyną starego zbioru.

Na deser grosz z 1615 roku z typowymi dla tej emisji wadami menniczymi, pomimo których egzemplarz posiada bardzo ładną prezencję, dzięki wyśmienitemu połyskowi oraz delikatnej patynie. Egzemplarz doceniony notą MS64 (MAX)

Jakiś czas temu omawialiśmy orty bydgoskie, jednak nie mieliśmy okazji skupić się na ortach gdańskich, a przecież w ofercie mamy ich sporo i to dużo ładnych i ciekawych egzemplarzy!

Bardzo rzadki i poszukiwany ort z drugiego roku bicia ich w Gdańsku z 1609 roku, moneta rzadko spotykana na rynku aukcyjnym, moneta poszukiwana w każdym stanie zachowania
z uwagi na jej brak w wielu, nawet bardzo zaawansowanych, kolekcjach – u nas w ładnym,
2 stanie zachowania.

Pojawi się także ort z ostatniego rocznika bicia ze starym typem popiersia z wizerunkiem króla w kryzie rurkowatej. Charakterystyczny wariant bez kropek przy krzyżu zwieńczającym kartusz z herbem miasta w okołomenniczym stanie zachowania, co możemy zaobserwować
w poniższym filmiku:

https://www.youtube.com/watch…

Niewątpliwie jednym z najciekawszych typologicznie a zarazem najrzadszym ortem z 1623 roku jest egzemplarz z datą w otoku. Odmiana z datą tylko w otoku wysoko oceniana przez autorów katalogów (od R5 do R8) i cenników (Tyszkiewicz wycenił go na 25 Marek ze znakiem zapytania, gdzie wiele dukatów gdańskich tego władcy jest wycenianych na kilkanaście Marek). W preaukcji widać zainteresowanie monetą, cena wywoławcza 5000 została szybko przelicytowana i aktualnie jest już 7000 zł.

Oczywiście to nie wszystkie orty jakie mamy w ofercie, ale jeśli ktoś chce przejrzeć wszystkie egzemplarze jakie znalazły się w ofercie warto zajrzeć na www.rda.onebid.pl

Ostatnią dzisiaj monetą jaką chcemy zaprezentować jest moneta, o której jakiś czas temu pisaliśmy. Złota kopiejka bez daty Władysława IV Wazy, syna Zygmunta została wybita
w Moskwie. Emisja monety była w latach 1610-1612 w czasach, gdy Władysław zasiadał na tronie jako Car Rosji na Kremlu. Według B. Jachimczyka kopiejki bite w złocie spełniały swoją osobną rolę w obiegu – jako wypłata żołdu dla wojsk najemnych. Charakterystyczny kształt rosyjskich kopiejek bitych aż do Piotra I, wynikający z bicia monet z ciętej sztabki metalu
w kształcie długiego drutu, sprawił, że dziś popularnie nazywa się „łezkami”. Z kolei częsta nieczytelność dużych części tych monet wynika ze zbyt małych w stosunku do stempli krążków.

Na awersie możemy zaobserwować jeźdźca na koniu (utożsamianego z panującym) jadący
w prawo, który trzyma włócznię skierowaną ku ziemi, a na rewersie jest legenda w 6 wierszach w języku staroruskim:
[Ц]РЬI В[ЕЛ]/IКIИ КНѦ[SЬ]/ВЛАДIСЛ[АВЪ]/ЖIГИМО[НТ/ОВИЧЬВСЕЯ/РУСИ]

Niezwykle ciekawa i poszukiwana moneta o wadze 0,6 grama 

 

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *