Dzisiejszy post poświęcamy kolekcjonerom monet miedzianych, z naciskiem na mennictwo Augusta Sasa.

Król August, po rozpoczęciu rządów, w latach 1734-1749 powstrzymywał się od działalności menniczej, by potem na masową skalę zacząć bić bezprawnie monety na stopę polską
w saskich mennicach w Gubinie oraz Grunthalu. Działalność zaczęła się od bicia drobnej monety bardzo zbliżonych wielkościowo do boratynek, czyli szelągów. W 1752 roku zaczęto wybijać grosze, by ułatwić obrót walutą. Działalność ta była związana z wieloma nadużyciami, które wyłapał w 1755 roku przywódca opozycji August Czartoryski, za którego poleceniem zbadano szelągi, które okazały się mieć zaledwie połowę swojej wartości. Zaczęto wprowadzać wśród ludzi Czartoryskiego zakazy przyjmowania monet, a do strajku dołączył się nawet ówczesny Prymas Polski, późniejszy interrex z 1763 roku Władysław Łubieński, który nazwał monety 'nieszczęściem gorszym od szarańczy, piorunów i gradu’.

Emisja została zatrzymana wraz z rokiem 1755, natomiast w katalogu 'Podobna jest moneta nasza do urodnej panny. Mała historia pieniądza polskiego’ w opracowaniu Borysa Paszkiewicza na stronie 148 pojawiła się sugestia, że badane egzemplarze na zlecenie Augusta Czartoryskiego mogły być fałszerstwami pruskimi.

Późniejsze lata to wybijanie znakomitych monet srebrnych oraz złotych, o czym mamy nadzieję będzie jeszcze okazja nieco wspomnieć. Mimo stosunkowo krótkiego czasu bicia monet, były one starannie zaprojektowane. Przedstawiały popiersie króla w peruce na jednej stronie
i rozdwojony kartusz polsko-litewski na drugiej, a król prezentował swe tytuły polski i saski, bez litewskiego. Z czasem zewnętrzna jakość szelągów uległa pogorszeniu, a także zmniejszono ich rozmiar. W książce 'Historia pieniądza na ziemiach polskich’ możemy przeczytać, ze wybito około 50 milionów groszy oraz 100 milionów szelągów, jednak do dzisiaj nie wiadomo ile z nich tak naprawdę się zachowało.

Pewni jesteśmy jednego – menniczych monet nie ma na rynku dużo i są niezwykle poszukiwane. Egzemplarz z nadchodzącej aukcji charakteryzuje się znakomitą jakością bicia, pięknym, naturalnym, brązowym kolorem w naturalnej patynie oraz brakiem śladów obiegu, dzięki czemu NGC przyznało monecie notę MS61. W rejestrze NGC możemy dostrzec,
że jedynie dwie monety zostały ocenione wyżej (na dzień dzisiejszy), natomiast w MS61 jest tylko jedna moneta.

Aukcja startuje już za 46 dni, a tymczasem życzymy miłego dnia!

 


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *