Gdybyśmy chcieli nudno to napisalibyśmy o tym, że max nota, piękna moneta i uświetni każdą kolekcję… takie mocne standardy opisowe ostatnimi czasy. My jednak nie zanudzamy. Wolimy sypnąć ciekawostkami… Ort Jana Kazimierza 1660 z inicjałami mincerza Daniela Lesse, ze wszechmiar sympatyczny i cieszący oko. Na monetach tych widać w pełni zmiany plastyczne zachodzące na monetach za Jana Kazimierza. Barok zwiększa swoje wpływy w sztuce i sprawia, że monety zaczynają wykazywać ozdobną i bogatszą kompozycję niż jest to niezbędne, doprowadzając sztukę medalierską do pewnej maestrii… A zasłynęli w tym oczywiście gdańszczanie. Widzimy wyśmienite przedstawienie króla, z długą i bujną fryzurą oraz pieczołowicie odwzorowaną zbroją. Wyśmienicie opracowany herb Gdańska, jeszcze lepiej dopracowany niż ten występujący na monetach Zygmunta III Wazy, z wieńcem nad kartuszem i wspaniałym wyobrażeniem pary lwów, wręcz onieśmiela. Gdańsk za Jana Kazimierza zatrudnia mistrzów medalierskich na miarę nie tylko Polski, ale i całej Europy, a co za tym idzie, w tamtym czasie, i całego świata- bowiem Stary Kontynent mocno przodował w produkcji monet. Mamy więc Sebastiana Dadlera, Jana Hoehna seniora i juniora… a oni wyprodukowali całą gamę medali znanych na całym świecie, jak i wyśmienitych monet, które do dzisiaj onieśmielają formą artystyczną. Mieli łeb ci gdańszczanie!
Te małe sztuki będą Państwo mogli kupić już 24 listopada na naszej 1 Aukcji Monet. Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszego fanpage na Facebooku, byście nie przegapili żadnych nowości.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *