Dzisiejszy wpis będzie z tych bardziej na luzie…

Zaprezentujemy bowiem jedną z kolejnych pozycji aukcyjnych, ale nie tylko w celu pochwalenia się, ale też dla przekazania naszych przemyśleń.

Skupimy się bowiem na mennictwie miejskim na przykładzie grosza gdańskiego 1624.

Jeden z wielu roczników tego nominału. Jak możemy przeczytać u Gumowskiego „w 1601 r zamknęło miasto, w myśl uchwały sejmowej, swoją mennicę, gdyż dochody z niej nie były wysokie, ale w 1608 r otwarło ją na nowo bez zezwolenia królewskiego” (M. Gumowski „Zarys Numizmatyki Polskiej Łódź 1952).

Zgodnie z tym, co nie jest niczym niezwykłym widać, że emitentem monety było miasto (za zgodą króla, czy też bez niej). Co za tym idzie, na monetach tego typu znajdujemy na jednej ze stron formułkę CIVITATIS w różnych skrótowcach oznaczającą miejski charakter pieniądza.
W naszym przypadku formułka ta brzmi GROSSVS CIVI GEDANENSIS czyli GROSZ MIASTA GDAŃSKA.

I teraz zagwozdka – na drugiej stronie mamy portret królewski i tytulaturę panującego monarchy. Co zatem jest awersem a co rewersem tej monety?

I tu nasze krótkie rozważenia (naszym zdaniem ważne o tyle, że mają wpływ na opisy aukcyjne, czy kolekcjonerskie).

Awers to strona główna monety – znaleźć na niej powinna się przede wszystkim informacja o emitencie który gwarantuje jakość bitego przez siebie pieniądza (co miało zwłaszcza znaczenie w średniowieczu)

Rewers to strona odwrotna, a zatem mniej ważna, niejako konieczny dodatek.

W przypadku monet miejskich sprawa nie jest prosta. Z jednej strony mamy portret monarchy – najważniejszej osoby w państwie, stąd w literaturze idąc zgodnie z konsekwencjami przypisywania stron na monetach koronnych to ta strona jest określana najczęściej jako awers. Z kolei strona z nominałem zwyczajowo jako rewers.

Z drugiej strony przypadek poniższy dobitnie pokazuje (przynajmniej według nas) że jest odwrotnie!

Jakkolwiek król jest postacią ważną na monecie, to stroną główną zawierającą nazwę gwaranta jakości i wartości monety jest strona z herbem i nazwą miasta (oprócz tego również z nominałem).
Tak więc w naszym przekonaniu awersem tego egzemplarza jest strona z herbem i nominałem…

I tu druga kwestia – zgodnie z „prawidłami sztuki” od których coraz częściej robi się wyjątki powinniśmy w katalogu aukcyjnym pokazywać właśnie stronę z herbem jako pierwszą, jednak czy nie zaburzy to odbioru u kolekcjonerów przyzwyczajonych do zwyczajowej kolejności?

To właśnie sprawia że Numizmatyka jest piękna – tu nie tylko widzisz ile wiesz ale też widząc i wiedząc – rozumiesz!

A można by było pomyśleć że podstawy numizmatyki nowożytnej są już dawno powszechne…

PS: żeby dodać uroku monecie coś niecoś też o niej samej na zakończenie – jest to egzemplarz doceniony najwyższą, spośród dotychczas nadanych, notą w gradingu NGC

I to właśnie takie sformułowanie w miejsce popularnego MAXA będzie u nas widoczne w katalogu aukcyjnym (przynajmniej w przypadku monet Polski Królewskiej), a jest już obecne przy niejednej pozycji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *